| Józef Tischner – Zapomniany mędrzec solidarności |
|
|
|
| Wpisany przez Redakcja |
| poniedziałek, 21 lipca 2025 08:41 |
|
Na naszej drodze spotykamy ludzi, którzy są jak wyborne wino, po spotkaniu z nimi, bądź ich twórczością, wiara nadzieja i miłość w nas rosną, do takich osób należał ś.p. ks. prof. Józef Tischner, którego 25 rocznicę śmierci obchodziliśmy w tym roku 28 czerwca. Z tej okazji Senat ustanowił rok 2025 rokiem Tischnera, o czym nie wszyscy zdają się pamiętać. Zasługi Tischnera dla wolności Polski, o której tak namiętnie pisał, są ogromne, ale niestety z czasem stał się tylko jednym z naszych narodowych pomników, do których lubimy wracać od czasu do czasu, by jedynie powspominać dawne czasy, albo ewentualnie wyrwać jakiś cytat, by usprawiedliwić swoją wizję świata. Razem z św. Janem Pawłem II i bł. Jerzym Popiełuszką Tischner stał się obiektem muzealnym, który lubimy podziwiać, ale nie po drodze nam, żeby ten eksponat w jakikolwiek sposób wpłynął na nasze życie.
O ile św. Jan Paweł II i bł. Jerzy Popiełuszko stanowili dla solidarności jej fundament moralny, Tischner był tym, który nadał jej rys intelektualny i uczył nas tego, czym jest wolność, wolność prawdziwa, która nie zadowala się prostymi odpowiedziami i wyborem między dialektyką liberalizmu i konserwatyzmu: „Wolność nie polega na pójściu w prawo lub w lewo, ale raczej na skoku wzwyż. Prawdziwa wolność to utworzenie siebie od nowa”. Tischner wymagał duchowo i intelektualnie, być może właśnie dlatego tak szybko został wepchnięty do muzeum. Tischnera nie zadowalało również chrześcijaństwo obrzędowe, chrześcijaństwo prostych odpowiedzi, niezachwianej pewności i duszpasterzy, którzy wszystko wiedzą i na wszystkim się znają, tylko nie na własnym życiu, sam pisał: „Chrystusa nie ukrzyżowali jacyś tam ateiści. Ukrzyżowali Go ludzie religijni, którzy „wiedzieli, że wiedzą”, i w imię tej wiedzy będą oskarżać”. Rozumiał, że wiara potrzebuje ewolucji, że chrześcijaństwo bezrefleksyjne jest jedynie parodią religii, całym swoim życiem pokazywał, że katolik to człowiek wiary i rozumu. Słusznie w swoich wspomnieniach opisuje go prof. Jan Hartmann, mówiąc, że należał do tych duchownych katolickich, którzy „poszerzali pole” w perspektywie Kościoła. Tischner radykalnie stawał po stronie grzesznika, zdawał sobie sprawę, że człowiek w swoim życiu będzie błądził, dlatego pisał: „Bycie sobą nie może być zbudowane tylko na aktach bohaterstwa. Jestem sobą także w moim grzechu, w mojej skończoności, w mojej winie!”. Życie człowieka Tischner ujmował w ramy filozofii dramatu, oto niczym na deskach teatru każdy z nas uczestniczy w spektaklu zwanym życiem, przede wszystkimi na płaszczyźnie relacji względem Boga, bliźniego i samego siebie, wolność i odpowiedzialność spoczywają na nas, możemy bowiem ukazać innym swoją „twarz”, to kim jesteśmy naprawdę, wejść w dramat swój, ale i drugiego człowieka zrozumieć jego „twarz”, czyli inaczej poznać prawdę o nim w całości, o tym, co w nim piękne, ale i o tym, co w nim nędzne i tą „twarz” ukochać taką, jaką się nam jawi i wziąć za nią odpowiedzialność, albo możemy pokazać innym jedynie maskę, jedynie moje wyobrażenia na swój temat, to jaki chciałbym być w oczach innych, przez co wędrujemy na manowce fałszu. Spotkanie z tym „innym” Tischner określał jako wielką szansę człowieka, na zrozumienie siebie na nowo: „Nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy, bez tych, którym dajemy świadectwo. Nosimy tych innych w sobie”, dlatego tak bardzo dbał o dialog, z tymi którzy byli blisko Kościoła, jak i z tymi, którym był nie po drodze. Przede wszystkim słuchał człowieka, chciał poznać „twarz” innego, pomimo różnic. Czy potrafimy dzisiaj budować tą Tischnerowską kulturę dramatu? Nie oceniać tych, którzy myślą inaczej, którzy mają inne poglądy polityczne, inną wrażliwość religijną, inną orientację seksualną? Czy chcemy zrozumieć dramat człowieka, jego „twarz”, jego historię, jego nędzę? Czy nie jest tak, że gdy ten „inny” na granicy przychodzi ze swoim dramatem, to chcemy go wygonić przy pomocy pięści? Czy ktoś dzisiaj jeszcze myśli Tischnerem? Łukasz Kucięba OFM. |
| Poprawiony: poniedziałek, 21 lipca 2025 08:55 |





